czwartek, 17 kwietnia 2014

 Czasami trzeba się wygadać. Czasami można się wygadać tylko przed sobą. Spowiedź, wyznanie ? Nie ważne w jaki sposób, to zrobimy. Zróbmy, to uczciwie.


Ostatni wpis na moim blogu z 27 marca, dzisiaj jest 17 kwietnia. Chociaż bardzo chciałam coś napisać, to nie potrafiłam. Zgubiłam gdzieś zapał, chęci nawet wena mnie opuściła. Nie mogłam znaleźć odpowiedzi na moje pytanie: co się stało? Uciekałam od tej odpowiedzi znajdując sobie inne zajęcia, ale ile tak można? Wzięłam, więc kartkę i długopis i zaczęłam pisać. Bo uwielbiam przelewać moje myśli za pomocą kartki i długopisu. Zaczęłam stawiać sobie pytania, szukałam odpowiedzi. Prowadziłam ze sobą dialog szukając w sobie tego, co nie daje mi spokoju. Nagle pisząc poczułam ulgę. Zdałam sobie sprawę, że sprawia mi to przyjemność.  Najważniejsze jest, aby zacząć. Może nałożyło się trochę spraw w jednym czasie do wykonania, stres, a może to rutyna, a może lenistwo? Może pisanie nie jest aż tak łatwą sprawą. Trzeba mieć pomysł,chęci, zapał.  Pytałam siebie i odpowiadałam. Na końcu mojej kartki znalazł się oto taki zapis:,, Ciężka praca nad samą sobą, trzymać siebie w ryzach. Pisz! Pisz Pisz! Chociaż czasami nie jest to łatwe’’. Chciałbym dzielić się z Wami wyjątkowymi sprawami. Może za dużo wymagam od siebie. Czasami jedno zdanie dobrze napisane daje komuś więcej niż stek wpisów niemających w sobie wartości.  Polecam spowiedź przed samym sobą, czy to w formie rozmowy, czy zapisania czegoś na kartce. Ale taką uczciwą, nawet, jeżeli napiszemy tam rzeczy, których się wstydzimy, czy boimy. Tylko prawda Nas uzdrowi.
I powiem Wam na koniec, że pieką mnie policzki…

3Majcie się ciepło,
Hania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz