Bezradność.
Czasami w życiu przyjdzie Nam
zmierzyć się z sytuacjami, wobec, których jesteśmy bezradni.
Na początku czuje się złość,
która dodaje energii, a potem czujemy spadek sił. Po czym czujemy się jak w dziurze,
z której nie możemy się wydostać. Nie wiemy jak pomóc, co zrobić…
Zazwyczaj są to sprawy, które
dotyczą Nas, naszej rodziny, naszych bliskich. Nie mamy wpływy na decyzje
innych ludzi. Ponieważ jeżeli ktoś nie widzi powodów do zmiany, to nic nie
zdziałamy. Ktoś sam powinien wiedzieć i
widzieć, że jest w nim coś, co mu samemu przeszkadza. Jeżeli posiadamy taką świadomość możemy coś
zmienić w sobie. Nic nie da wałkowanie komuś po raz kolejny tego samego, że
jeżeli osoba nie widzi tego, że rzeczywiście jest coś nie tak. Że można żyć
inaczej. Zmiany w naszym życiu wiążą się ze zmianą Nas samych, naszego
myślenia, patrzenia i odbierania siebie. Niektórzy boją się zmienić cokolwiek.
Bo jeżeli chce coś zmienić to muszę przyznać się do błędu przed samym sobą, obnażyć
się i przestać udawać, kłamać. Wtedy ta cała fikcja się rozsypuje i pozostaje
prawda o Nas samych, w której czasami ciężko jest żyć, więc ludzie dalej żyją w
swojej iluzji, bo jest im tak wygodnie, bo nie muszą się wysilać, wolą
ponarzekać i zamieść pod dywan, to, co i tak za jakiś czas znów wróci. Żeby coś
zmienić, to trzeba uwierzyć w siebie i swoje możliwości, że dam radę, że ja
potrafię, stać mnie na to, bo tego chcę. Żeby uwierzyć, trzeba poczuć siłę, jaka w nas tkwi. Nikt za nas nieczego nie zrobi. Jest takie powiedzenie:,, bez pracy nie m kołaczy
‘’. Mi to powiedzenie kojarzy się nie tylko z pracą fizyczną, ale i z pracą nad
samym sobą. Nieustannym wysiłkiem, widzę,
co jest nie tak i chcę, to zmienić, bo mi to przeszkadza. W życiu nic nie ma za
dramo, a to jak będzie wyglądało nasze życie zależy tylko do Nas. Zamiast stale
narzekać, że jest źle, to zróbmy coś by było lepiej. Zazwyczaj jak jest brudno, to bierzemy się do
pracy i sprzątamy. Tak samo jest z Naszym życiem. Zamiast siedzieć i zarastać
brudem, weź się do pracy. Dwa razy nie będziemy mieli tego przywileju, aby żyć.
Pomyśl sobie, że to jest właśnie ta chwila, aby coś zrobić. Najważniejsze jest to, żeby zacząć, później będzie
już tylko lepiej. Strach przed czymś nowym, zwątpienie we własne siły. Czasami
nie żyjemy własnym życiem, tylko tym, co inni nam powiedzą, a tak naprawdę nikt
za nas żyć nie będzie. Dlatego każdy z Nas powinien wiedzieć, czego chce, jak
chce żyć. Wiem, czego chce - to taki azymut, który prowadzi nas przez życie.
Nie pozwala zboczyć z drogi, którą wybraliśmy. Celem nie jest to, aby być lepszym od kogoś,
celem, jest to by być co raz lepszym do samego siebie.
Dlatego życzę Wam i sobie
nieustającej wiary we własne możliwości!!! Dam radę, bo jak nie jak to kto J.
Gorąco pozdrawiam,
Hania.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz