Spojrzałam na swój telefon, który właśnie jest żółty :) i pomyślałam jak często dzwonimy do znajomych, rodziny? Ja najczęściej dzwonie do domu, pytam się moich bliskich co słychać, jak się mają. Dziele się z Nimi tym co robię, co się u mnie dzieje. Dziele się z Nimi moimi radościami i troskami. Ale i tak najlepsze są spotkania :)
A Wy jak często kontaktujecie z innymi? Czy to poprzez email, telefon?
W tych zabieganych czasach nie zapominajmy o tym, że nic nie zastąpi Nam drugiej osoby.
A poniżej kilka zdań o telefonie i rozmowach.
MIŁEGO DNIA !!!
Hania.
Czasami nie daje domownikom spokoju.
Gdy tylko ma coś do zakomunikowania wtedy się głośno
rozdzwania.
Nie ważne, z jaką sprawą każdy temat jest głośną wrzawą.
,, Dryń, dryń, dryń’’-odbierz
szybko słuchawkę, przyjdź szybko pod moją szafkę.
Ktoś dzwoni z ważnymi wieściami lub podzielić się
informacjami.
Czasem możesz się nie spodziewać, że po drugiej stronie jest
stary kolega, z którym dawno nie rozmawiałeś, bo inne rzeczy na głowie miałeś.
Czasami krótka rozmowa daje dużo radości, innym razem
zaprasza gości.
W dzisiejszym pędzie dnia codziennego zapominamy, że rozmowa,
to coś bardzo ważnego.
Pozwala utrzymać więzi z bliskimi, trzymać się blisko ze
znajomymi.
Nawet, kiedy mamy problem dobrze jest go z kimś
skonsultować, by samemu się nie przejmować.
Czasami jedno słowo potrafi dać tyle radości. Zatem
rozmawiajmy ze sobą często w tej zapędzonej rzeczywistości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz