poniedziałek, 3 marca 2014



Spojrzałam na swój telefon, który właśnie jest żółty :) i pomyślałam jak często dzwonimy do znajomych, rodziny? Ja najczęściej dzwonie do domu, pytam się moich bliskich co słychać, jak się mają. Dziele się z Nimi tym co robię, co się u mnie dzieje. Dziele się z Nimi moimi radościami i troskami. Ale i tak najlepsze są spotkania :)
A Wy jak często kontaktujecie z innymi? Czy to poprzez email, telefon?
W tych zabieganych czasach nie zapominajmy o tym, że nic nie zastąpi Nam drugiej osoby.
A poniżej kilka zdań o telefonie i rozmowach.

MIŁEGO DNIA !!!
Hania.

Żółty telefon mieszka na szafie w przedpokoju.
Czasami nie daje domownikom spokoju.
Gdy tylko ma coś do zakomunikowania wtedy się głośno rozdzwania.
Nie ważne, z jaką sprawą każdy temat jest głośną wrzawą.
 ,, Dryń, dryń, dryń’’-odbierz szybko słuchawkę, przyjdź szybko pod moją szafkę.
Ktoś dzwoni z ważnymi wieściami lub podzielić się informacjami.
Czasem możesz się nie spodziewać, że po drugiej stronie jest stary kolega, z którym dawno nie rozmawiałeś, bo inne rzeczy na głowie miałeś.
Czasami krótka rozmowa daje dużo radości, innym razem zaprasza gości.
W dzisiejszym pędzie dnia codziennego zapominamy, że rozmowa, to coś bardzo ważnego.
Pozwala utrzymać więzi z bliskimi, trzymać się blisko ze znajomymi.
Nawet, kiedy mamy problem dobrze jest go z kimś skonsultować, by samemu się nie przejmować.
Czasami jedno słowo potrafi dać tyle radości. Zatem rozmawiajmy ze sobą często w tej zapędzonej rzeczywistości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz